Ale poza niedostępnym letnią porą teatrem, Czerniowce kuszą ciekawymi okolicami, gęstymi bukowymi lasami (wszak to Bukowina), w których czasami coś rośnie i bliskością Karpat. Na zdjęciu mój mąż na wiejsko-górskim szlaku (zeszłorocznych wspomnień czar).
Rozważania o literaturze, teatrze, filmie i w ogóle szeroko pojętej kulturze i sztuce Ukrainy
wtorek, 30 czerwca 2009
Wakacje!
Ale poza niedostępnym letnią porą teatrem, Czerniowce kuszą ciekawymi okolicami, gęstymi bukowymi lasami (wszak to Bukowina), w których czasami coś rośnie i bliskością Karpat. Na zdjęciu mój mąż na wiejsko-górskim szlaku (zeszłorocznych wspomnień czar).
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest


Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz