piątek, 20 listopada 2009

Najpopularniejsi autorzy "Piramidy"

Zgodnie z sondażami, przeprowadzonymi w największych księgarniach Lwowa przez Agencję Literacką "Piramida", najpopularniejszymi autorami tego wydawnictwa w listopadzie 2009 roku byli Maria Matios (zdjęcie obok) i Jurij Wynnyczuk.
Zdaniem księgarzy jedną z najchętniej kupowanych książek Jurija Wynnyczuka są "Legendy Lwowa. Księga druga". Książka ta otrzymała specjalne wyróżnienie w konkursie "Najpiękniejsza książka 16. Forum Wydawców".
Agencja "Piramida" przygotowuje specjalne wydanie "Legend Lwowa" według projektu młodej lwowskiej artystki Oresty Modły. Ma się ono ukazać przed następnym Forum Wydawców.
Dużą popularnością wśród turystów odwiedzających Lwów cieszą się także inne książki Jurija Wynnyczuka: "Tajemnice lwowskiej kawy", "Tajemnice lwowskiej wódki", "Knajpy Lwowa" itp.

Najbardziej poszukiwanymi ostatnio książkami Marii Matios były te, które autorka prezentowała podczas forum: "Kulinarne figle Marii Matios" i "Cztery pory życia". Niezmiennym powodzeniem cieszą się także "Słodka Darusia" i "Nacja".

piątek, 13 listopada 2009

Salomea Kruszelnicka

Salomea Kruszelnicka (1872-1952) była wybitną śpiewaczką operową. Pochodziła z okolic Tarnopola. Przez cztery sezony występowała w Warszawie.
Wsławiła się rolami w operach Stanisława Moniuszki, dzięki którym udało jej się przełamać panującą wówczas modę na operę włoską. Była niezwykle popularna wśród warszawiaków. W 1902 wyjechała do Paryża. W 1904 we Włoszech wystąpiła w tytułowej roli w "Madame Butterfly" Pucciniego. W sierpniu 1939 roku powróciła do Lwowa, gdzie zajmowała się pracą pedagogiczną. Tam zmarła. Pochowana jest na Cmentarzu Łyczakowskim obok Iwana Franki.

19 listopada o godz. 16.00 w foyer Teatru Wielkiego w Warszawie odbędzie się uroczystość odsłonięcia popiersia Salomei Kruszelnickiej. Autorem rzeźby jest lwowski artysta - Wasyl Jarycz.

wtorek, 10 listopada 2009

Konferencja we Lwowie

Lwów: lustro. Obraz wzajemny mieszkańców Lwowa w narracjach XX-XXI wieku
międzynarodowa, interdyscyplinarna konferencja i seminarium robocze
Centrum Historii Miejskiej, Lwów, 11-12 marca 2010

Organizatorzy: Centrum Historii Miejskiej, Lwów oraz Instytut Slawistyki PAN, Warszawa.

W ostatnich latach badacze coraz częściej zadają pytania o obraz, mit, miejsce Lwowa w utworach literackich, wspomnieniach, narracjach historycznych, pamięci zbiorowej. Lwów jest miastem niezwykle ważnym zarówno dla Ukraińców, jak i dla Polaków, pisali i mówili o nim także Rosjanie, Żydzi, Ormianie.

Proponujemy spojrzenie na teksty dotyczące Lwowa od nieco innej strony: wzajemnego postrzegania obecności w mieście różnych grup jego mieszkańców oraz "praw" do niego – własnych i cudzych. Cenne będą wszelkie refleksje nad:

  • deklarowaną / rzeczywistą wielokulturowością w wizjach artystycznych, ale także pracach kulturologicznych, literaturoznawczych, językoznawczych, historycznych i innych
  • literackimi echami politycznych i historycznych sporów o narodową atrybucję Lwowa
  • odmiennymi interpretacjami wydarzeń historycznych przez różne zainteresowane strony
  • przemianami obrazu Lwowa w czasie w obrębie jednego dyskursu narodowego.

Proponujemy również skupienie uwagi na:
  • wartościowaniu Lwowa jako miasta i terytorium (przyjaznego bądź wrogiego)
  • narodowościach dostrzeganych przez autorów i ich rolach w utworach literackich
  • sposobach kostruowania i wykorzystywania mitu Lwowa – zwłaszcza mitu "Leopolis multiplex" – w tekstach literackich, ale także w publicystyce i opracowaniach naukowych
  • obrazie Innego, sąsiada, innoetnicznego współmieszkańca
Seminarium będzie się składało z dwóch części: prezentacji wyników badań uczestników oraz dwóch dyskusji panelowych.

Języki robocze: ukraiński, polski

Zapraszamy literaturoznawców, językoznawców, historyków, socjologów, kulturologów. Zgłoszenia zawierające imię, nazwisko, nazwę reprezentowanej jednostki naukowej, tytuł referatu i jego streszczenie (do 1000 znaków) prosimy przesyłać do dnia 1 stycznia 2010 roku pocztą elektroniczną na adres i.matsevko@lvivcenter.org (Iryna Macewko, Centrum Historii Miejskiej) i kkot@poczta.onet.pl (Katarzyna Kotyńska, Instytut Slawistyki PAN)

Organizatorzy zastrzegają sobie prawo selekcji nadesłanych zgłoszeń. Przewidziana jest publikacja referatów oraz zapisu dyskusji panelowych.

Organizatorzy nie pobierają opłaty konferencyjnej. Koszty noclegu, wyżywienia i podróży pokrywają uczestnicy.

niedziela, 1 listopada 2009

Świńska grypa i festiwal "Drabina"

Festiwal teatralny "Drabina", który miał się odbyć w dniach 5-8 listopada we Lwowie został przeniesiony na bliżej nieokreślony termin. Poinformowali o tym dziś organizatorzy festiwalu w oficjalnym komunikacie: "Komitet organizacyjny festiwalu 'Drabina', będąc w doskonałym humorze i zdrowiu, pragnie poinformować o przeniesieniu festiwalu 'Drabina' w związku z paniką, wywołaną przez informacje o rozprzestrzenianiu się epidemii grypy na Zachodniej Ukrainie. Przy okazji chcielibyśmy zauważyć, że wszystkie zespoły teatralne są zdrowe, a komitet organizacyjny w 100% gotowy do rozpoczęcia festiwalu, który odbędzie się, gdy tylko sytuacja się ustabilizuje."

A więc festiwal nie odbędzie się właśnie z powodu paniki, a nie z powodu wirusa świńskiej grypy, co podkreślali organizatorzy. To samo oznajmiła grupa "Perkałaba", która dziś miała mieć koncert w Winnicy. We Lwowie również przeniesiono na bliżej nieokreślony termin wieczór autorski Ołeha Łyszehi z okazji 60. urodzin poety.

--------------------------------

Źródło: Sumno

piątek, 30 października 2009

Julia Doszna

Julia Doszna jest artystką szczególną. Łemkinia obdarzona ciepłym, aksamitnym głosem i wręcz nadprzyrodzoną wrażliwością, wyśpiewuje całe piękno swej Łemkowszczyzny i cały smutek tragicznego losu swych rodaków. Akcja "Wisła" zniszczyła kulturę łemkowską, wyrywając ludzi z ich małej ojczyzny i wysyłając ich w różne strony świata. Doszna zbiera stare pieśni i stara się zachować ich piękno dla przyszłych pokoleń. W jej śpiewaniu jest coś magicznego, coś zaklętego, czasem sakralnego.
Poza piosenkami ludowymi w repertuarze pieśniarki znajdują się także utwory do słów Bohdana Ihora Antonycza, a nawet Jacquesa Preverta, którego Julia Doszna tłumaczyła na język łemkowski.
Wczoraj udało mi się przeprowadzić wywiad z artystką, który ukaże się niebawem w "Naszym Słowie".
Po wywiadzie spotkało mnie szczególne wyróżnienie - Julia Doszna zaśpiewała dla mnie pieśń "Na witer" do słów Bohdana Ihora Antonycza.
Oto ona:


wtorek, 20 października 2009

Gaude Polonia

W zeszły piątek w warszawskim Domu Literatury, pod opiekuńczymi skrzydłami rodzimego PEN Clubu, odbyła się bardzo miła uroczystość, a mianowicie spotkanie z ukraińskimi stypendystami programu Gaude Polonia. Oczywiście, z literacką częścią owych stypendystów. Muzyczna miała swoje święto następnego dnia w Centrum Sztuki Współczesnej.
Ukraińskich literatów było co niemiara, a mianowicie pięciu z Ołeksandrem Irwańcem, czyli klasykiem na czele. Młode pokolenie reprezentowali Ołeksandr Bojczenko, Marianna Kijanowska, Natalia Sniadanko i Serhij Żadan. Było uroczyście, było bardzo poetycko, ale także dowcipnie i wesoło. Autorzy czytali swoje teksty po ukraińsku. Później te same fragmenty dźwięczały po polsku. Nudziło się chyba tylko Ołeksandrowi Irwańcowi (patrz: zdjęcie), ale cóż - doświadczeni poeci już wszystko widzieli i wszystko słyszeli...

sobota, 17 października 2009

Stowarzyszenie Tłumaczy Literatury

Dziś w Warszawie odbyło się spotkanie założycielskie Stowarzyszenia Tłumaczy Literatury. Na pomysł takiego stowarzyszenia wpadli tłumacze języków skandynawskich. Ma ono integrować środowisko translatorskie i walczyć o podniesienie rangi zawodu oraz o obronę praw tłumaczy literackich. To tak w skrócie i ogólnie. Poszczególne punkty statutu budziły wiele emocji i były precyzyjnie omawiane. Członkiem może zostać ten tłumacz, który wykaże się odpowiednim dorobkiem zawodowym. Przy czym liczy się nie tylko tłumaczenie literatury w postaci książkowej, ale także tłumaczenie, np. filmów fabularnych czy dokumentalnych. Bardzo mnie to cieszy, bo najwięcej tłumaczeń robiłam właśnie dla telewizji. Członkiem stowarzyszenia mogą zostać także tłumacze literatury polskiej na języki obce.
I jeszcze jedna ciekawostka - zostałam wybrana do komisji rewizyjnej. Jestem w organach stowarzyszenia jedynym tłumaczem, który pracuje z cyrylicą. Najsilniej reprezentowany jest język niemiecki. O dziwo, anglistów było co kot napłakał.